Dość dawno by nabrać do niego zdrowego dystansu
I móc go tutaj opublikować...
***
Z odległych głosów
pragnienia
Wyłaniają się
francuskie pieśni
Pełne romantyzmu
Blasku krętych uliczek wykładanych szorstką kostką
I ta wrodzona gracja przeplatana niczym warkocz z elegancją
Ach… te kobiety w słonecznych kapeluszach
Uwodzą mnie swoimi spojrzeniami
Są tak głęboko skryte
Prowokujące wnętrzem inspiracji
Męskie w kobiecym wydaniu
Z pochłaniającą moje myśli nutką kokieterii
Pikantne i łagodne zarazem…
Z Francją w sercu
Z Francją w duszy
Z dźwiękiem francuskiego akordeonu
Z francuska kobietą, o dzikiej fantazji
Do łóżka pójdę dziś spać…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz