Strony

wtorek, 4 lutego 2014

Dog days are over cz.3



Zosia jest dobrze persperującą maklerką giełdową.
Poznałyśmy się w liceum, którego zresztą szczerze nienawidziłyśmy,
miałyśmy wspólnych nieprzyjaciół, którzy podkładali nam kłody pod nogi, a my jako bratnie dusze łapałyśmy się przyjacielsko za ręce, dłoń w dłoń i obie je sprytnie z brawurową gracją, elegancją wdziękiem jak na prawdziwe damy przystało przeskakiwałyśmy. Siedziałyśmy razem w brudnych ławkach, nie rozumiejąc za grosz praw jakimi rządzi się królowa nauk zwana matematyką, razem żyłyśmy we wszystkich czasoprzestrzeniach: Przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.
Choć naszą ulubioną była zdecydowanie przyszłość, która rysowała się w kolorowej bańce, w której świat postrzegany był z zupełnie innej perspektywy, były nią marzenia i wielkie plany o podróżach, wypełnionych kolorami zapachami, ludźmi, którzy czasem się do Ciebie uśmiechają, przygody ściskające umysły do granic możliwości, krajobrazy, których nasze oczęta jeszcze nigdy nie dostrzegły, nie przeżyły, a wyobraźnia malowała je pędzlem spontanicznym ale i sentymentalnym.
Utkane ze snów wielkie kariery zakrapiane pieniędzmi i nierozerwalny modelowo wyprofilowany obraz samych siebie jako kobiety silne, samodzielne, spełnione, perfekcyjnie ubrane, pachnące Chanel No.5 pogrążone w dźwięcznym stukocie miękkich obcasów. Zawsze towarzyszyły nam horoskopy, głód wiedzy astronomicznej, zgłębianie tajników tego, co niekoniecznie jest ludzkie, a ma na człowieka większy wpływ niż on sam. Zosia jest zodiakalnym rakiem urodzonym 18 lipca co za tym idzie jest z żywiołu wody. Są to ludzie bardzo wrażliwi, uczuciowi, oddani swoim najbliższym, rodzinie i przyjaciołom, bywają niekiedy zamknięci w sobie, aby odzyskać wewnętrzny spokój.
Raki są ostrożne i przewidywalne. Doskonale potrafi wczuwać się w czyjąś sytuację. Potrafią bezgranicznie kochać i przyjmować ciosy, które wiernie chowają na dnie swoich spokojnych serc, potrafią wybaczać, co nie oznacza, że zapominają o krzywdach jakie im wyrządzono. Wręcz przeciwnie, doszczętnie zranione wyciągają swe szczypce i szczypią, robią to w sposób bardzo wysublimowany i nadzwyczaj bolesny. Wielokrotnie zraniony unosi się dumą i podąża za głosem serca inną ścieżką. Raki to czyste źródła wszystkich ludzkich zachowań, ponadto mają doskonale rozwiniętą intuicję. W życiu najważniejsze jest dla nich poczucie bezpieczeństwa. Zośka ma jednak w sobie większą odrobinę spontaniczności, niż przypisuje się zazwyczaj rakom, jest osobą o charakterze bogatym w wielomian cech uniwersalnych, czym zdobywa natychmiastową sympatię otoczenia. W szczególności płci przeciwnej, zazwyczaj są nią oczarowani, i charyzmą, która od niej bije. To kobieta obok, której nie można przejść obojętnie. Samoistnie zwraca na siebie uwagę, czuć, ze jest obecna. Można pokusić się o stwierdzenie, ze jest filozofką marzeń. Bezustannie snuje myśli filozoficzne dotyczące życia, próbuje zbadać jego rytm, odpowiedzieć sobie na pytania, które zakrapiane są tajemnicą egzystencji. To co łączy Zofię i Adriannę to miłość do wszechobecnej psychologii, nauki, która mocno ukształtowała ich sposób myślenia, poglądy na świat i ludzi, na to kim być i jak odnieść sukces. Zamiast uczyć się przedmiotów takich jak historia, geografia bądź fizyka wolały czytać powieści psychologiczne o ludziach, którzy dążą do szczęścia, harmonii, życiowego spełnienia oraz poczuciu pełnej świadomości. Młoda Maklerka zainteresowała się giełdą u źródła liceum, poznała wtedy pewnego mężczyznę, który szalenie zainteresował ją swoją biegłością w tej dziedzinie. Mężczyzna ten miał niestety więcej wad niż zalet, a właściwie jego główną wadą był brak zalet, może oprócz jednej jego matki, która Zosieńkę uwielbiała i mając 3 synów, kochała jak własną córkę. Uczucie do niego z czasem wypaliło się po różnorodnych koleinach losu, a zamiłowanie do giełdy pozostało i stało się coraz silniejsze. Zaczęło się badanie rynku, kupowanie i śledzenie prasy giełdowej, dociekanie funkcjonowania ogromnych korporacji a co za tym idzie ogromna ochota na sukces i wielki luksus finansowy. Adrianna natomiast usilnie chciała zostać prawnikiem. Jednak w ostatniej chwili zmieniła życiowe plany i postanowiła zostać dziennikarką. Jest zbyt temperamentna, rozniosłaby salę sądową pod wpływem silnych emocji, które zazwyczaj jej towarzyszą. Nic dziwnego to kobieta spod znaku Barana, prawdziwy ogień duszy.


Brak komentarzy: