Strony

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Umarła




Umarła...chociaż była zdrowa
Umarła...chociaż była mądra
Umarła...chociaż była piękna
Umarła...chociaż była błyskotliwa
Umarła...chociaż była kochana
Umarła...choć sama kochała
Umarła...choć kilka dni temu siedziała ze mną na ławce w mokrym parku
Umarła...choć mówiła, że jest lepiej
Umarła...choć jadła...nawet delicje pomarańczowe jadła
Umarła...choć je uwielbiała
Zawsze zaczynała od suchego biszkopta Żeby za chwilę...móc delektować się głębią smaku galaretki
A mimo to...
Umarła
Odeszła
I zostawiła mnie samą!
I już mnie nie odwiedza, będąc choćby kroplą deszczu...
I nie spacerujemy już razem po mokrym parku...
I nie słuchamy już razem nocnych audycji studenckiego radia
Tuląc swoje głowy...i grzejąc stopy na starym grzejniku
Teraz sama jem delicje...
Te, z pomarańczową galaretką...
I tyję !



Brak komentarzy: